SPORE jest najnowszym dziełem sławnego w swojej branży elektronicznej rozrywki Willa Wrighta.
Dzięki niemu mogliśmy spędzić długie godziny przy grach takich jak The Sims albo SimCity i przy tym świetnie się bawić.
W obu tych grach decydujemy o losach naszego bohatera/bohaterów i decydujemy o jego postępowaniach i o tym jak się rozwinie.
Najnowsze osiągnięcie Willa Wrighta, Spore jak najbardziej nawiązuje do serii gier, w których my jako gracze dostajemy siłę boską i możemy decydować o przeznaczeniu naszych pionków na ekranie komputera.
W naszej grze, zaczynamy od możliwie najprymitywniejszej i pierwszej jednostki żywej jaka pojawiła się na świecie – od komórki.
W tym etapie gry, musimy dostarczyć naszej komórce wystarczającą ilość pokarmu oraz bronić ją przed innymi mikroorganizmami, aby przetrwała.
Następnym etapem jest organizm, gdzie naszym celem jest wypełznięcie na ląd i ewolucja.
Kiedy nasz organizm, jest już wystarczająco wykształcony i przystosowany do życia na lądzie, przechodzimy w następny etap gry, którym jest plemię.
Tutaj kończy się panowanie nad pojedynczą jednostką, tylko bierzemy pod swoje ramiona całe plemię, tworzymy narzędzia i zakładamy osadę – tutaj zaczynamy nasz podbój Świata. Kiedy założymy pierwsze miasto, jest to jednoznaczne z wkroczeniem w przedostatni etap cywilizacji. Na tym poziomie, mamy misję nawiązać porozumienie z innymi kulturami i rozwijać naszą cywilizację, aby następnie podbić planetę.
Ostatnią, a zarazem najciekawszą i najbardziej rozbudowaną częścią gry, jest kosmos, gdzie wyruszamy na międzygalaktyczne podboje w celu zapanowania nad innymi planetami lub wytworzenia warunków, które pozwolą nam na stworzenie własnej, nowej rasy...
Dla zainteresowanych tą grą, musze dodać, że w czerwcu bieżącego roku ma się ukazać edytor stworków Spore. Jest on oddzielną aplikacją, ale również stanowi część samej gry.
Jeżeli czytelniku lubisz czas wolny spędzać na tworzeniu różnorodnych stworzeń i brać ich los w swoje ręce, decydując o ich losie to jak najbardziej polecam grę Spore.